Zamknij

Historia zamordowanych na Pałatkach. Obchody 75. rocznicy egzekucji

20:06, 28.07.2018 | N.C.
REKLAMA
Skomentuj

28 lipca w lesie na Pałatkach przy Ciechanowcu oddano cześć pamięci zamordowanym tam 75 lat temu mieszkańcom miasta, którzy zginęli z rąk Niemców w 1943 roku. Podczas obchodów rocznicy tych wydarzeń Burmistrz Ciechanowca przedstawił historię ludzi, na których niemieccy żandarmi dokonali egzekucji. 

Po krótkim nabożeństwie Burmistrz Ciechanowca, Mirosław Reczko powitał wszystkich, którzy zebrali się tego dnia przy pomniku, poświęconym zamordowanym, w tym poczty sztandarowe, duchownych, honorowego obywatela miasta, profesor Irenę Maryniak, Przewodniczącego Rady Miejskiej, Eugeniusza Święckiego, Radnych Rady Miejskiej, pracowników Urzędu Miejskiego, prezesa Koła Terenowego Związku Sybiraków w Ciechanowcu, a także przedstawicieli jednostek organizacyjnych, szkół i przede wszystkim, członków rodzin zmarłych mieszkańców Ciechanowca - m.in. Stefana Ciecierę, Wandę Ołtarzewskę, Tadeusaz Mirkowicza i rodzinę państwa Jezierskich, a także Eugeniusza Prokopa, który siedział w jednej celi z zamordowanymi.

Burmistrz przybliżył zebranym wydarzenia, które rozegrały się w 1943 roku.

W niedziele 11 lipca 1943 roku na kolonii nazywanej Winna Wydziory, Niemcy zaskoczyli partyzantów AK i łączników spotykających się w leśniczówce Franciszka Cieciery, pseudonim ,,Siwy". Na Wydziorach znajdowała się baza obwodu AK, znana jako Tygrys 6 Bielsk Podlaski, będąca pod opieką niedawno zawiązanego kadrowego oddziału AK, złożonego z dwóch drużyn. Siedziba bazy znajdowała się w ziemnym bunkrze, gdzie obok łóżka było radio i powielacz, na którym drukowano wiadomości oraz gazetkę Polska Walcząca. Pierwsza drużyna składała się wyłącznie z pochodzących z Warszawy młodych podchorążych. Drugą stanowili szeregowcy rekrutujących się z miejscowych, tzw. ,,spalonych" członków AK, którzy musieli się ukrywać.

Już w marcu tego samego roku doszło u Ciecierów do rewizji, której wczesnym świtem dokonała grupa gestapowców, ubranych w cywilne ubrania. Przetrząsnęli wtedy bez słowa wyjaśnienia całe gospodarstwo i nic nie znalazłszy, odjechali. Ukrywający się tam wtedy Antoni Kaliszewski, pseudonim ,,Skromny" zdążył w porę uciec do otaczającego zabudowania lasu, słysząc warkot samochodu ciężarowego.

To było w marcu.

Feralnego dnia 11 lipca w domu Ciecierów przebywało dwóch partyzantów – Kazimierz Rutkowski, pseudonim ,,Rumun" i postrzelony w niedawnej potyczce z Niemcami Antoni Kaliszewski. Tym razem mieszkańcy Wydziorów zaskoczeni zostali przez dwóch żandarmów niemieckich i trzech polskich szucmanów. Rumun miał za paskiem parabellum (pistolet) i to wystarczyło do natychmiastowej decyzji komendanta żandarmerii o rozstrzelaniu wszystkich obecnych mężczyzn. Z rękami w górze - Antoni Kaliszewski z jedną, bo drugą miał w temblaku - wyprowadzono trzech mężczyzn na podwórko i ustawiono pod płotkiem, za którym rosło wysokie żyto. Jeden z Niemców, starannie mierząc zastrzelił Franciszka Ciecierę (40 lat), potem długo mierzył do Rutkowskiego (lat 21) i w momencie, w którym padł strzał, Kaliszewski przeskoczył przez płot, przedarł się przez żyto do lasu. Posłano za nim kilka strzałów. Strzelali też polscy szucmani, ale jak on sam przypuszczał, strzelali tak, żeby nie trafić.

Z powstałego zamieszania skorzystała Aniela Zawaluk spod Gajek, której również udało się uciec. Aresztowano pozostałe osoby przebywające w domu i przewieziono do Ciechanowca. Była to matka Franciszka Cieciery, Marianna (70 lat), jego żona Stanisława (39 lat), syn Wiesław (lat 5) i najmłodszy syn Wojciech, który miał rok, a także Janina Konobrocka, siostra Stanisławy oraz Rozalia Moczulska z Ciechanowca. Całą tę szóstkę rozstrzelano koło cerkwi tej samej nocy albo następnego ranka.

Po opuszczeniu przez żandarmów wraz z aresztowanymi leśniczówki, Antoni Kaliszewski, który uciekł, wrócił tam w oczekiwaniu na pozostałą czwórkę dzieci Ciecierów, których w tym czasie w domu nie było. Najstarszy Antoni (lat 18) - który był w tym miejscu po tym jak powstał ten pomnik, niestety zmarł w między czasie, jest z nami jego syn - był wtedy u dziewczyny. Janina (lat 15) była na kolonii u koleżanki. Michał (lat 9) pasł krowy. Nie było też Andrzeja (lat 12). Gdy pod wieczór wrócili wszyscy czworo, Kaliszewski pod osłoną nocy zabrał ich i zaprowadził każde w inne miejsce. Janinę zaprowadził do pobliskiego malca do Konobrockiego ps. Cichy męża aresztowanej ciotki Janiny, ostrzegając go przed prawdopodobnym aresztowaniem i nakazując ukrycie siebie i dziecka. Jak słyszeliśmy wcześniej, Janinę Konobrocką rozstrzelano, natomiast jej mąż razem z dzieckiem ukrył się i przeżył do końca wojny. We wsi Ząbki Niemyje u Wacława Augustynów zostawił nad ranem najmłodszego z żyjących Michała. Andrzeja umieścił w Patokach koło Brańska, u Wandy, siostry Wacława Autostynów. Sam zaś razem z najstarszym Antonim urządził sobie kryjówkę w stodole Stanisława Sobolewskiego w Patokach. Dzieci ukrywały się tam przez resztę okupacji i odnalazły się dopiero po wojnie.

We wtorek 13 lipca 1943 roku na podstawie zdjęć i dokumentów znalezionych w domu Franciszka Cieciery aresztowano całą rodzinę Wolterów, dwóch braci Janickich, panią Moczulską, matkę Rozalii oraz dwie panny - Marię Mirkowicz i Jadwigę Korycką. W wyniku przesłuchań zwolniono Moczulską i jednego z braci Janickich. Wczesnym rankiem 28 lipca pod Ciechanowcem na tzw pałatkach Niemcy rozstrzelali nauczyciela, Jana Janickiego, Jadwigę Korycką, Marię Mirkowicz, Aleksandra Woltera, Jadwigę Wolter, Ryszarda Woltera, Zbigniewa Woltera oraz Annę Danutę Wolter. Zdaniem Antoniego Cieciery, najstarszego z uratowanych dzieci Ciecierów, osobą która sprowadziła Niemców do leśniczówki był polski żandarm, Jan M., na którym tuż po wojnie partyzancie wykonali wyrok śmierci.

Sekretarz gminy odczytała zebranym list, który Zbigniew Wolter wysłał z więzienia do narzeczonej niedługo przed śmiercią.

Marysieńko kochana, piszę do Ciebie ostatni ten list z krat więzienia. Sama rozumiesz, jakie uczucia szarpią mym sercem w tej chwili. Już więcej się nie zobaczymy chyba na tamtym świecie. Jutro, najdalej we wtorek pojadę na pod Kozarze. Trochę żal życia. Tymczasem dziękuję Ci jeszcze raz za dobre serduszko i pamięć, o której i po śmierci nie zaponę a która mi była jedyną osłodą ostatnich mych dni. Nie martw się i nie rozpaczaj, bo tak już widać musiało być. Pomódl się czasem na mym grobie, jeśli go w ogóle znajdziesz. Jeśli będą sprzedawać rzeczy po nas, to weź sobie coś na pamiątkę – szczególnie harmonię ojca Anzelma i psa Zefa, a poza tym co chcesz. Życzę Ci szczęścia w życiu i w ogóle, czego tylko pragniesz. Niech Ci się spełni, a wtedy mnie na tamtym świecie lżej będzie, jeśli będę wiedział, że Ty jesteś szczęśliwa. Zrozumiałem, co oznaczały te dwie karty, gdyś mi raz wróżyła, które stały na przeszkodzie zarówno mnie jak i Tobie. Pewnie mieliśmy wówczas jedną myśl do spełnienia i niestety spełnić się ona nie mogła. Trudno. Nie zawsze tak jest, jak się chce.

Jak tam maciejka? Jeszcze jej zapach czuję. Jak tam Jadzia? Niech ona czasem mnie wspomni. Pozdrów po raz ostatni ode mnie swoich zacnych rodziców oraz wszystkich znajomych i znajome, by wspomnieli czasem, że był swego czasu na świecie taki sobie Zbyszek. 

Można kończyć jak bajkę, gdy będziesz kiedyś swoim dzieciom opowiadała przy kominku po wojnie, w spokojny wieczór na łonie rodziny. Ja tymczasem kończę, po raz ostatni żegnam Cię. Pa najdroższa.

Swoimi wspomnieniami podzielił się obecny na uroczystości kuzyn państwa Wolterów, a także Eugeniusz Prokop, który siedział w jednej celi z zamordowanymi. 

(N.C.)
REKLAMA

Komentarze (1)

MałaMała

0 0

Gotowy scenariusz na film. najgorsze w tej całej historii jest to, że polacy sami w tym uczestniczyli. 08:41, 29.07.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma Sklep Zielarsko Medyczny, ul. Rynek Józefa Piłsudskiego 77, 18-200 Wysokie Mazowieckie, oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez Sklep Zielarsko Medyczny, ul. Rynek Józefa Piłsudskiego 77, 18-200 Wysokie Mazowieckie i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© kurierwysmaz.pl | Prawa zastrzeżone