Zamknij

,,Niech Minister waży słowa". O pomocy suszowej na posiedzeniu Rady Powiatowej Podlaskiej Izby Rolniczej

16:38, 17.09.2018 | N.C.
REKLAMA
Skomentuj
Powiatowa Rada Podlaskiej Izby Rolniczej. fot. Nina Czapska

Nie milkną echa piątkowej wypowiedzi Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Jana Ardanowskiego. W radiowej Trójce szef resortu rolnictwa powiedział, że około połowa gmin nie przekazała wojewodom protokołów dotyczących poniesionych przez rolników strat wskutek suszy, co uniemożliwia wypłatę pieniędzy.

Minister nie wykluczył, że "to element jakiejś walki z rządem".

Nie wiem, czy to jest nieudolność urzędów gmin. Nie podejrzewam, bo przecież można kilkoro pracowników przesunąć na te kilka dni, żeby te kilkadziesiąt czy paręset wniosków z gminy wpisać w specjalny formularz; tam jest nawet program komputerowy, który to ułatwia. Raczej to jest element jakiejś walki z rządem. Byłoby to podłe, jeżeli by tak było - powiedział Ardanowski.

Dużo miejsca wypowiedzi Ministra poświęcono podczas poniedziałkowych obrad Powiatowej Izby Rolnictwa, która odbyła się w Wysokiem Mazowieckiem. Do słów Ministra odniósł się wójt Sokół, Józef Zajkowski.

Od kilku tygodni pan Minister lekką ręką wypowiada się w mediach, na dożynkach, w Częstochowie, ostatnio w Spale. Bardzo mnie to boli. Jestem Wójtem od 27 lat i nigdy nie robiliśmy żadnego sabotażu w stosunku do władzy rządowej. Od kilkunastu tygodni kilku pracowników non stop wypełnia wnioski. Takie mówienie i wrzucanie do jednego worka wszystkich gmin, że one sabotują, że celowo czegoś nie robią, jest bardzo nieuczciwe. Jest to napuszczanie ludzi na wójta, że wójt jest źle zorganizowany. Jedna rzecz jest taka, że nie tylko tymi sprawami Gmina się zajmuje. Druga rzecz, to pracownicy komisji siedzą po godzinach i nie dostają za to pieniędzy. (...)  Apeluję, żeby ważyć słowa, bo jest to nieuczciwe. Siedzimy nad tym od kilkunastu tygodni. A minister wychodzi do kamery i bez zastanowienia wrzuca wszystkich do jednego worka, że sabotują i nie dostarczają. 

Wójt zapowiedział wysłanie do Ministra pisma w tej sprawie. O wielu nieścisłościach w związku z wypełnianiem wniosków mówił też Wójt Kuleszy Kościelnych, Józef Grochowski, który wskazał na liczne rozbieżności w interpretacjach wniosków. Wójt podkreślił, iż przez podobne wypowiedzi Ministra, a także liczne niejasności w systemie wypełniania wniosków w społeczności gminnej pojawiają się podziały i pretensje do urzędu gminy i samorządowców.

Każdy odpowiada za swoje słowa. Były różne przypadki, różne gminy, które nie chciały powoływać komisji i to chyba o takich gminach mówił Minister. - powiedział Jacek Bogucki, poseł na sejm RP i były wiceminister rolnictwa.

 

Jacek Bogucki podkreślił też, że Polska jest jednym z niewielu krajów Europy, które pomagają rolnikom w takich sytuacjach.

Tematem dyskusji były też same komisje suszowe i fakt, że ich członkowie nie dostają wynagrodzenia za swoją pracę. Pojawiły się głosy, sugerujące stworzenie przy każdej gminie komisji stałych, złożonych z wykwalifikowanych i przeszkolonych pracowników lub wprowadzenie obowiązku ubezpieczania upraw. Wtedy szacowaniem strat zajmowałyby się firmy ubezpieczeniowe. 

 

Na tę pomoc dla rolników jest w budżecie 1,5 mld złotych. Te środki muszą być wypłacone do końca roku, bo to jest budżet tegoroczny. Jeżeli chodzi o powiat wysokomazowiecki, zostało sporządzonych 3563 protokołów - powiedział kierownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Wysokiem Mazowieckiem, Ryszard Grodzki.

Przypomnijmy, że rolnicy mogą składać wnioski do ARiMR o pomoc w związku z wystąpieniem suszy od 14 do 28 września - na razie jednak tylko ci, u których szkody powstałe na powierzchni uprawy objęły co najmniej 70% danej uprawy. Kolejne wnioski, na szkody obejmujące poniżej 70% uprawy, będą przyjmowane w dniach 26 września - 17 października.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra rolnictwa stawka pomocy dla rolników będzie uzależniona od tego, czy posiadali ubezpieczenie upraw rolniczych. Jeśli mieli taką polisę na co najmniej 50% powierzchni upraw rolnych, z wyłączeniem łąk i pastwisk, w gospodarstwie rolnym, wówczas od ARiMR otrzymają wsparcie w wysokości 1000 złotych do ha. Jeśli gospodarstwo nie miało ubezpieczonych upraw, wówczas kwota pomocy wyniesie 500 złotych. Jak na razie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie określiło jeszcze stawki pomocy dla gospodarstw, których straty wyniosły powyżej 30%, ale mniej niż 70%. Może ona być bardzo niska. Rząd na dotacje do 1 ha zniszczonych w co najmniej 30 proc. upraw rolnych zarezerwował niecałe 700 mln złotych. 

Rolnicy, którzy mają zarówno produkcję roślinną, jak i zwierzęcą nie powinni obawiać się, że nie otrzymają wsparcia. Nawet jeżeli komisja szacunkowa oszacowała, że straty w produkcji całego gospodarstwa są poniżej 30%, głównie ze względu na produkcję zwierzęcą, to rolnik otrzyma wsparcie do hektara, o ile straty w produkcji roślinnej przekraczają 30%. 

Z kolei właściciele gospodarstw, w których straty spowodowane suszą są mniejsze niż 30% średniej rocznej produkcji rolnej lub średniej rocznej produkcji roślinnej będą mogli skorzystać z różnych form pomocy de minimis. Wśród nich jest możliwość ubiegania się o umorzenie części czynszu dzierżawnego za ziemie dzierżawione od KOWR; złożenie wniosku do gminy o umorzenie raty podatku rolnego; uzyskanie zmniejszenia wymiaru składki na KRUS oraz ubieganie się o kredyty klęskowe z dofinansowaniem oprocentowania z ARiMR.

(N.C.)
REKLAMA

Komentarze (2)

mieszkaniec powiatmieszkaniec powiat

4 2

Brawo Wójt Zajkowski! nie dajcie się tym warszawskim rządowcom! 18:58, 17.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GośćGość

3 2

Zajkowski i Grochowski mówią jak jest, walą prosto z mostu, po chłopsku i o to chodzi. Skończyły się czasy malowania trawnika przed przyjazdem gości z "centrali". Trzeba mówić oderwanym od rzeczywistości rządzącym, o prawdzie a nie o tym co chcą słyszeć. Brawo panowie. 09:19, 18.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© kurierwysmaz.pl | Prawa zastrzeżone